Podczas targów CES 2026 chińska firma Dreame, znana dotąd głównie z odkurzaczy i robotów sprzątających, zaprezentowała swój pierwszy samochód elektryczny. Model Kosmera Nebula 1 to ekstremalnie mocny elektryk, który ma ambicję stać się jednym z najszybszych aut na świecie.
Co się wydarzyło?
Dreame oficjalnie zapowiedziało wejście na rynek motoryzacyjny, pokazując koncepcyjny model Kosmera Nebula 1. Samochód wyposażono w cztery silniki elektryczne, które łącznie generują aż 1876 KM.
Według deklaracji producenta auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 1,8 sekundy, co plasuje je w ścisłej czołówce najmocniejszych elektryków świata. Agresywna stylistyka pojazdu nawiązuje do hipersamochodów klasy Bugatti Veyron.
Dreame podkreśla, że ich celem jest stworzenie najszybszego samochodu świata, a zaprezentowany model to dopiero początek motoryzacyjnych ambicji firmy. Produkcja Nebuli 1 ma ruszyć w 2027 roku, a w planach są kolejne auta — m.in. z popularnego segmentu SUV.
Co to oznacza dla kierowców EV?
- ⚡ na rynek wchodzi kolejny technologiczny gigant z Chin
- 🚗 granica między branżą elektroniki użytkowej a motoryzacją coraz bardziej się zaciera
- 🔋 elektryki stają się poligonem dla ekstremalnych osiągów, nie tylko ekologii
- 📈 większa konkurencja może przyspieszyć rozwój technologii i obniżać koszty
Nie tylko samochody
Co ciekawe, Dreame nie zamierza ograniczać się wyłącznie do aut. Firma sygnalizuje również plany wejścia na rynek smartfonów. Według wcześniejszych doniesień, model Dreame E1 miałby oferować m.in. ekran AMOLED 6,67″, aparat 108 Mpix oraz baterię 5000 mAh. To pokazuje, że marka chce budować ekosystem technologiczny, podobnie jak inni azjatyccy gracze.
Komentarz Elektrotankowanie
Historia pokazuje, że producenci elektroniki coraz śmielej wchodzą do motoryzacji — i często radzą sobie w niej bardzo dobrze. Jeśli Dreame przeniesie swoje know-how z zaawansowanej elektroniki do aut elektrycznych, może okazać się jednym z ciekawszych nowych graczy na rynku EV w najbliższych latach.
